Jak rozpoznać dobrego i złego nauczyciela jogi i medytacji?

http://maciejwielobob.pl/2015/04/dobry-zly-nauczyciel-jogi-medytacji/

 

Jak rozpoznać dobrego i złego nauczyciela jogi i medytacji?

Pierwszy kontakt

Często w kontekście jogi i medytacja pojawia się pytanie jak odróżnić dobrego i złego nauczyciela. Jest tak naprawdę jeden niezawodny sposób: zadawać mu pytania.

Dobry nauczyciel odpowiada merytorycznie, odnosi się do naszych wątpliwości, nawet, gdy zadajemy trudne pytania. A w razie czego nie wstydzi się przyznać do błędu lub skorygować swój kierunek myślenia. Nie trzyma się kurczowo swoich poglądów.

Zły czy fałszywy nauczyciel w momencie, gdy brakuje mu wiedzy, prowadzi gry statusowe – czyli stara się zbudować wrażenie, że w tej sytuacji czy w ogóle ma od nas wyższy status społeczny (a więc na przykład „nie musi odpowiadać na głupoty” lub może odpowiedzieć w niejasny lub wręcz nic nie znaczący sposób).

Dłuższa znajomość

W zasadzie przy dłuższej znajomości również obserwujemy kwestię ewentualnych gier statusowych, ale moim zdaniem warto skupić się też na dwóch dodatkowych kwestiach:
(1) spójność nauczyciela z tym, czego naucza;
(2) tym, jak na nas wpływa to, czego nauczyciel naucza; czy przekłada się na kształtowanie naszej samodzielności i wolności czy odwrotnie.

Co do kwestii spójności nauczyciela z nauczaniem, niektórzy stoją na stanowisku, że nauczyciela należy oceniać za samo nauczanie. Moim skromnym zdaniem, w tej delikatnej kwestii, jaką jest nauczanie (nie tylko jogi czy medytacji), nie można oddzielić nauczania od osoby nauczyciela i np. jego etycznego lub nieetycznego postępowania w życiu codziennym.

Lena says:

  1. :) Dobrze napisane… Poruszyłabym jeszcze jedną kwestię. Gotowości ucznia na nauczanie. Ze swojego doświadczenia wiem, że dopóki nie byłam gotowa otworzyć się na mądrość nauczyciela i to co chce mi przekazać – nie spotykałam „dobrych” nauczycieli. Nie byli mi potrzebni ergo nie byłam w stanie ich rozpoznać. Kiedy otwarłam się i w końcu dorosłam do nauki – wspaniali nauczyciele zaczęli się pojawiać… trochę od tak. Dziś są obecni na mojej ścieżce i jestem im za to bardzo wdzięczna. Dziękuję… Lena